wtorek, 25 października 2016

On nie umie przegrywać!



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście przedstawię Wam historię Franka, który miał ogromny problem z przegrywaniem we wszystkim.
            Franek wraz z rodzicami mieszkał w dużym mieście. Miał tam wielu kolegów, z którymi uwielbiał się bawić. Większość z nich widywał codziennie w przedszkolu i bawił się z nimi. Miał jednak ogromny problem – nie radził sobie z przegrywaniem w żadnej dziedzinie. Przykładowo gdy dzieci skończyły swoje prace, a on jeszcze nie to zaczynał się denerwować i płakać. Gdy w zawodach był ostatni lub w zabawie wpadał w szał. W grach nie mógł pod żadnym pozorem być ostatni bo…
            Ta sytuacja była męcząca nie tylko dla przedszkolanek ale i dla dzieci. Przedszkolaki powinny dać nauczkę koledze i nie chciały się z nim bawić. To był dość drastyczny sposób, ponieważ Franek musiał na boczku bawić się sam.  Sytuacja ta na początku bardzo złościła chłopca ale potem już tylko bardzo smuciła.
            Jeśli chcecie poznać dalsze losy Franka to zachęcam Was do śledzenia mojego bloga. W oczekiwaniu na pojawienie się nowych publikacji zachęcam do zapoznania się z nowymi puzzlami, grami i kartami firmy Trefl. Szczególnie polecam „Kapsle – Hokej”, „Dino Farm”, „Gdzie jest Dory? – karty Piotruś”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Ekologia” i „Mały odkrywca idzie do szkoły – Prehistoria i Dinozaury”.


           

Gdy się Zosia pojawiła 2



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście przedstawię Wam dalszą część historii Zosi. Z jej pierwszą częścią mogliście zapoznać się w poprzednim poście.
            Oto ona;
Gdy Tomek zakradał się aby wrzucić kolejne autko mama stała już za rogiem i w odpowiednim momencie przyłapała chłopca na gorącym uczynku.
- dlaczego wrzucasz Zosi te samochody ? – spytała zdumiona mama
- Bo ja chcę żeby się ze mną bawiła jak zacznie wreszcie chodzić, a nie jakimiś głupimi lalami w wózkach czy coś – odparł przekonany o słuszności swojego zachowania Tomuś.
Mama próbowała wyjaśnić synkowi, że tak małe dziecko nie bawi ani autkami, ani lalami tylk grajkami, gryzakami i szeleszczącymi elementami. Dodatkowo wszystko wkłada do buzi bo właśnie tak poznaje świat.
Tomek był trochę oburzony, że Zosia ślini jego autka.
Chłopiec postanowił baczniej obserwować siostrę by nie bawiła się lalkami, ale z jego obserwacji wynikało głównie to, że śpi, płacze, ślini się, siedzi i mach rękami. Tomuś wię poczuł się bezpiecznie, a w związku z tym odłożył edukację samochodowa na troszkę później.
            Jeśli podobała się Wam historia to zachęcam do śledzenia mojego bloga. Pojawią się na nim podobne historie. W oczekiwaniu na ich publikację zachęcam do zapoznania się z nowymi puzzlami, grami i kartami firmy Trefl. Szczególnie polecam dziś: „Mały odkrywca idzie do szkoły – Ekologi”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Prehistoria i dinozaury”, „Dino farm” i „Kapsle – Hokej”. Myślę, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie.







           

Gdy się Zosia pojawiła



Witam Serdecznie!
            Przybliżę Wam dziś nową historię Zosi.
            Oto ona:
            W rodzinie Nowaków panowała harmonia. Mama pracowała w sklepie spożywczym,  tata zaś w biurze księgowym. Mały Tomek zaś chodził do przedszkola. Pewnego dnia jednak rodzice przekazali synkowi radosną nowinę, że będzie miał rodzeństwo. Chłopczyk bardzo się ucieszył.
Po kilku tygodniach okazało się, że Tomek będzie miał siostrę co trochę mniej mu się spodobało bo liczył, że będzie miał brata,  z którym będzie jeździł autkami i w ogóle.
            Czas mijał i w końcu na świat przyszła Zosia. Cała rodzina stała przy łóżeczku zapatrzona na nowego członka rodziny, a Tomek miał pewien plan. Gdy nikt nie widział Tomek wrzucał siostrze małe samochodziki by od razu oswajać ją z tą zabawką. Ogromne było zdumienie mamy gdy zobaczyła Zosię śliniącą resoraka. Gdy sytuacja się powtórzyła kilka razy mama postanowiła baczniej obserwować skąd te samochodziki biorą się w Zosi łóżeczku.
            Jeśli podobał Wam się dzisiejszy post zachęcam do zapoznania się z dalszą częścią histori Zosi. Zostania ona opublikowana na moim blogu w kolejnych postach. W oczekiwaniu na ich publikację zachęcam do zapoznania się z nowymi puzzlami, grami i kartami firmy Trefl. Szczególnie polecam dziś: „Mały odkrywca idzie do szkoły – Ekologi”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Prehistoria i dinozaury”, „Dino farm” i „Kapsle – Hokej”. Myślę, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie.


           

Zabawy urodzinowe 2



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poscie pragnę kontynuować  poruszony wcześniej temat zabaw urodzinowych.
            Oto one:
Stary niedźwiedź
Jedno dziecko kładzie się na ziemi, a reszta chodzi wokół niego w kółeczku i śpiewa:
Stary niedźwiedź mocno śpi, stary niedźwiedź mocno śpi. My się go boimy na palcach chodzimy. Jak się zbudzi to nas zje, jak się zbudzi to nas zje. Pierwsza godzina niedźwiedź śpi, druga godzina niedźwiedź chrapie, Trzecia godzina niedźwiedź łapie.
W tym momencie dzieci chodzące w kółeczku uciekają, a osoba z kółeczka łapie. Osoba złapana wchodzi do kółeczka i zabawa się powtarza.
Ciepło zimno
Jeden z uczestników zabawy wychodzi na chwilę z pokoju, reszta zaś chowa jakiś przedmiot. Gdy osoba wraca szuka schowanego przedmiotu, a reszta uczestników  podpowiada jej za pomocą słów ciepło, zimno, cieplej, chłodniej,…
Gdybym pojechał na bezludną wyspę zabrałbym…
Zabawa pamięciowa pierwsze dziecko mówi:
Gdybym pojechał na bezludną wyspę zabrałbym i dodaje np.:  rower
Następne dziecko mówi:
Gdybym pojechał na bezludną wyspę zabrałbym rower i dodaje coś nowego np.: książkę.
Dzieci dodają po jednej rzeczy ale wcześniej muszą powtórzyć wszystkie poprzednie rzeczy.
            Jest jeszcze wiele ciekawych zabaw urodzinowych, każdy z was znajdzie coś dla siebie. Tymczasem zapraszam do śledzenia mojego bloga. W oczekiwaniu na nowe publikacje polecam świetne gry, karty i puzzle Trefl. Szczególnie chciałam zwrócić waszą uwagę na „Kapsle – Hokej”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Ekologia”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Prehistoria i dinozaury” i „Dino farm”.


           

Drewniane zabawki 2



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście postaram się kontynuować poruszony wcześniej temat drewnianych zabawek, które mogą być świetnym pomysłem na prezent. Pamiętajmy jednak aby dopasować zabawkę do wieku obdarowanego.
            Oto kolejne pomysły:
Drewniane liczydło
Dla miłośników liczenia może to być naprawdę dobry prezent.
Drewniany pcha dzik
Często na odpustach można kupić takie pcha dziki, wiele z nich wykonana jest jednak z plastiku. Są również drewniane – na drewnianym patyku z drewnianą rączką mamy do prowadzania przed sobą drewnianą zabawkę (motylek, helikopter, piesek, itd.).
Drewniane domino
Dla młodszych dzieci drewniane domino jest o wiele lepsze od plastikowego. Dodatkowy fakt, że na nim nie ma kropek lecz bajkowe postacie lub inne obrazki sprawia, że łatwiej i chętniej dzieci po nie sięgają.
Drewniana kolejka
To rewelacyjna zabawka, którą za każdym razem dziecko może ułożyć inaczej. Dodatkowo może jeździć po niej drewnianymi pociągami. Drewniane mosty i rozjazdy sprawiają, że najlepszym elementem zabawy dla wielu maluchów jest jej układanie. Dodatkowo dzieci za pomocą innych drewnianych zabawek (klocków, itp.) mogą tworzyć całą infrastrukturę w swoim kolejowym mieście.
            Mam nadzieję, że moje propozycje przypadły Wam do gustu. Jak zawsze zachęcam do czytania moich kolejnych postów. W oczekiwaniu na ich publikacje serdecznie polecam produkty Trefl. Dziś chciałam najbardziej zwrócić Waszą uwagę na „Kapsle – hokej”, „Dino farm”, „Mały odkrywca idzie do szkoły- Ekologia”, „Mały odkrywca idzie do szkoły – Prehistoria i dinozaury”.