Witam Serdecznie!
W ostatnim poście
przedstawiłam zasady gry w chińczyka. Dziś
opiszę przebieg jednej z rozgrywek w tą grę.
Państwo Adamczyk w
pewną sobotę postanowili spędzić wspólne popołudnie. Wszyscy zgodnie po trudnym
tygodniu stwierdzili, że deszcz za oknem nie jest dobrą pogodą na spacery, a
oglądanie telewizji już im się trochę znudziło. A więc co tu robić? Ada (mama)
zaproponowała grę w jakąś grę towarzyską. Adam (tata) stwierdził, że to dobry
pomysł, ale jaką? Agatka (córka 5 lat) zaproponowała może chińczyk? Na to Alan
(syn 7 lat) krzyknął tak! Uwielbiam chińczyka.
A więc decyzja zapadła – dzisiejsza rodzinna potyczka rozstrzygnie się
na planszy chińczyka.
Kto chce zielone?
–zapytał tata. Ja! – krzyknął Alan. Agatka wzięła czerwone, Ada żółte. Tak więc
Adamowi zostały już tylko niebieskie pionki. Rzuty kostkami rozstrzygnęły o
kolejności w gze – Adam zaczyna, a zgodnie z ruchem wskazówek zegara druga jest
Agatka, potem Alan, a na końcu Ada.
Po pierwszych rzutach kostkami tylko Adzie udało się wyjść ze schowka
na pole startowe i ruszyć aż 5 pól do przodu. Po dwóch kolejnych kolejkach już
wszyscy wyszli pionkami ze schowka. W następnej zaś Agata zbiła pionka taty do
schowka. Natomiast Adam dwie kolejki później zbił pionka Ady. Pionek ten był
już bliski wejścia do domku, a tymczasem musiał zacząć swą wędrówkę po planszy
od początku.
Pierwszym pionkiem, który znalazł się na mecie był pionek zielony
(Alana). Później pionki Ady i Agatki znalazły się w domku. Już tylko Adam nie
miał żadnego pionka, który ukończyłby grę. Miał natomiast dwa pionki, które
czekały na to wejście do domku. W następnej kolejce szczęście uśmiechnęło się
do niego podwójnie i oba pionki znalazły się na mecie. Dla porównania reszta
graczy miała tylko po jednym pionku w domku.
Po godzinnej rozgrywce jako pierwsza Agatka miała komplet pionków w
domku – wygrała ona zatem tę rodzinną potyczkę. Druga była Ada, potem Alan, a
na końcu Adam.
Wszyscy jednak
traktowali to jako dobrą zabawę i na pewno za tydzień znów spędzą razem miło
czas na spacerze lub grając w jakąś grę planszową.