Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście postaram się
powiedzieć kilka słów o przemycaniu wiedzy naszym dzieciom w bardzo przystępny
sposób na spacerach.
Często niewiele sami wiemy o naszej
okolicy, w której mieszkamy lub po której często spacerujemy. Warto więc
sięgnąć do książek i poszukać informacji na temat historii tego miejsca. Warto
również pooglądać zdjęcia z owych czasów jeśli tylko takowe istnieją. Sam układ
miejscowości mógł oczywiście się różnić, bo kiedyś nie było dróg asfaltowych.
Samo życie ludzi było również inne, domy wyglądały inaczej, ludzie pracowali w
polu, a nie w biurze,… Myślę, że historia bliskich nam stron bywa ciekawsza niż
ta z podręczników podana nie zawsze w przystępny sposób.
Spacer taki
powinien mieć charakter podawania dzieciom kilku ciekawostek , a nie wyłożenia
całej historii jak w szkole. Można użyć zdań typu:
Widzisz to był kiedyś młyn, gdzie
mielono zboża…
Tu kiedyś płynęła rzeka ale wyschła
lecz…
Tu kiedyś nie było ulic tylko pola i
ludzie…
Wskazywanie
konkretnych miejsc sprawi, że wiedza ta nie będzie taka suche lecz wciąż pełna
życia. Dzięki temu dziecko więcej się dowie i zarazem zrozumie, że świat nie
zawsze wyglądał tak jak dziś.
Natomiast po powrocie z miłego i
owocnego spaceru miło by było spędzić razem czas na rozrywce. Naprawdę dobrym
pomysłem są tu świetne puzzle, gry i zabawki Trefla. Przykładowo: „Aligator
Edukator”; „5 sekund Junuir”; „Mistakos” i „Kalambury”. Ja po raz kolejny
zachęcam Was do wspólnego spędzania czasu i dzięki temu do tworzenia świetnych
rodzinnych więzi.