poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Kształcące spacery



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście postaram się powiedzieć kilka słów o przemycaniu wiedzy naszym dzieciom w bardzo przystępny sposób na spacerach.
            Często niewiele sami wiemy o naszej okolicy, w której mieszkamy lub po której często spacerujemy. Warto więc sięgnąć do książek i poszukać informacji na temat historii tego miejsca. Warto również pooglądać zdjęcia z owych czasów jeśli tylko takowe istnieją. Sam układ miejscowości mógł oczywiście się różnić, bo kiedyś nie było dróg asfaltowych. Samo życie ludzi było również inne, domy wyglądały inaczej, ludzie pracowali w polu, a nie w biurze,… Myślę, że historia bliskich nam stron bywa ciekawsza niż ta z podręczników podana nie zawsze w przystępny sposób.
Spacer taki powinien mieć charakter podawania dzieciom kilku ciekawostek , a nie wyłożenia całej historii jak w szkole. Można użyć zdań typu:
Widzisz to był kiedyś młyn, gdzie mielono zboża…
Tu kiedyś płynęła rzeka ale wyschła lecz…
Tu kiedyś nie było ulic tylko pola i ludzie…
Wskazywanie konkretnych miejsc sprawi, że wiedza ta nie będzie taka suche lecz wciąż pełna życia. Dzięki temu dziecko więcej się dowie i zarazem zrozumie, że świat nie zawsze wyglądał tak jak dziś.
            Natomiast po powrocie z miłego i owocnego spaceru miło by było spędzić razem czas na rozrywce. Naprawdę dobrym pomysłem są tu świetne puzzle, gry i zabawki Trefla. Przykładowo: „Aligator Edukator”; „5 sekund Junuir”; „Mistakos” i „Kalambury”. Ja po raz kolejny zachęcam Was do wspólnego spędzania czasu i dzięki temu do tworzenia świetnych rodzinnych więzi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz