Witam
Serdecznie!
W dwóch poprzednich postach
poruszyłam temat kolekcji, które były kiedyś znane i tych popularnych dzisiaj.
Teraz postaram się kontynuować niniejszy temat.
Pomimo, iż sklepy te rozdają za darmo (do odpowiednio
dobranych zakupów) elementy kolekcji to zarabiają w inny sposób na swoich
sztuczkach marketingowych. Można przecież zakupić katalog, aby umieszczać swe
karty w odpowiednich miejscach lub pudełko z przegródkami na poszczególne
figurki. A jak się domyślacie takie akcesoria położone na wysokości wzroku
dziecka będą przyciągać go jak magnes. Dziecko z pewnością znajdzie z tysiąc
powodów by mieć owy gadżet.
Pomimo, iż te akcje marketowe często
złoszczą rodziców, ponieważ już mają po uszy tych gadżetów błąkających się po domu
to i tak biorą w nich udział myśląc, że to już ostatnia i niech darzą już
spokójJ.
Markety
jednak dobrze wiedzą, ze takie akcje przyniosą im duże zyski bo mali przyszli
klienci będą robić wszystko by zdobyć nowe elementy kolekcji.
Tak więc jak się domyślacie tylko
pozornie darmowe są niniejsze przedmioty, a tak naprawdę robimy większe zakupy
i wydajemy więcej. Więc może lepiej zainteresować się innymi kolekcjami. Można
bowiem utworzyć swoją własną ulubioną kolekcję gier planszowych. Mogą się w
niej znaleźć świetne gry takie jak: „Mistakos”; „5 sekund”; „Kolejka” i
„Ogonek”; „Ego” i inne. W tym wypadku wybór należy do Was. Ale jest w tej
kolekcji jeden ogromny pozytyw – do gier będziecie wracać wielokrotnie.
Natomiast marketowe gadżety niebawem będą się tułać po domu, aż w końcu
wylądują w koszu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz