Witam
Serdecznie!
Dziś opowiem Wam pewną historię
mojej znajomej.
Oto ona:
Ola
ma pięcioletnią córeczkę Kasię. Pewnego listopadowego dnia zapytała ją o
co poprosi Mikołaja? To bowiem już czas aby sporządzić list do Świętego Mikołaja.
Kasia jednak nie miała pomysłu. Ola zabrała ją więc do sklepu z zabawkami i
innymi rzeczami dla dzieci. Chciała bowiem aby Kasia się rozejrzała i znalazła
jakiś pomysł na swój prezent.
Dziewczynka
chodziła po sklepie i oglądała rzeczy na półkach. W pewnym momencie wykrzyczała
głośno - Mam!
Ola podeszła
aby zobaczyć co córka wybrała. Okazało się, że była to gra Trefla „A to było
tak”. Mama obejrzała pudełko i spostrzegła, że gra przeznaczona jest raczej dla
młodszych dzieci, co wytłumaczyła córce. Później Kasia znalazła grę „5 sekund”
i bardzo ją chciała. Tutaj jednak okazało się, że ta gra przeznaczona jest dla
starszych dzieci niż Kasia. Dziewczynka jednak bardzo ją chciała. Nie pomogły
mamy tłumaczenia. W pewnym momencie podeszła do nich ekspedientka, która
zauważyła zaistniałą sytuację i przybyła Oli z odsieczą. Pani powiedziała, że
dla dzieci w wieku Kasi jest taka gra „5 sekund Junior”. Kasia obejrzała
dokładnie pudełko i okazało się, że gra jest bardzo podobna do gry „5
sekund”.
Kasia z nieśmiałym
uśmiechem zaaprobowała grę Trefla na prezent od Mikołaja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz