Witam
Serdecznie!
Luty choć jest miesiącem krótkim to
w tym roku z pewnością słodkim. Bowiem ósmego lutego (w czwartek) obchodzimy
„święto” Tłusty Czwartek. Skąd więc nazwa postu?
Ostatnio
pewien sześciolatek udowadniał mi, że nazwa tłusty czwartek nie jest zbyt
trafna gdyż w tym dniu nie objadamy się tłustymi boczkami czy kotletami lecz
łakociami i przyznam, że miał odrobinę
racji. Mimo to wiem, że pączki są smażone w głębokim tłuszczu, podobnie jak
inne zjadane w tym dniu łakocie.
W tym dniu każdy z nas powinien dać
sobie dyspense na łakocie i zjeść przynajmniej jednego pączka. W tym dniu
pączki nadziewają przeróżnymi nadzieniami: z róży, marmoladą, masą budyniową,
czekoladową, wiśniową,… Smaki można wymieniać bez końca. Możemy też poza
pączkami zasmakować się w tym dniu w faworkach, oponkach lub donutach. Dla
każdego coś się znajdzie. Powstrzymajmy się jedynie od tych łakoci w przypadku
gdy jesteśmy chorzy.
Gdy już
obciążymy nasze żołądki smacznymi pączusiami proponuje zrobić coś dla zdrowia. Gdy
pogoda dopisze proponuję długi spacer, a gdy nie wspólne rodzinne ćwiczenia,
który poprawią prace każdego organizmu. Dla mózgu i uśmiechu polecam Wam zaś
zagranie w świetne gry i karty Trefla: „5 sekund Junior”; „Ego”; „Grzybobranie
w Zielonym Gaju”; „Kalambury de Luxe”.
Pamiętajmy o
tym aby nie jeść tuż przed snem tłustych rzeczy abyście mogli się wyspać bez
męczącego żołądka wypominającego małą słabostkęJ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz