poniedziałek, 21 listopada 2016

Nasz bałwanek 2



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście przedstawię Wam kontynuację historii przedstawionej  w poprzednim poście. Zachęcam do lektury.
            Oto ona:
Po zabawie udaliśmy się do domu aby się zagrzać ciepłą herbatę. Do późnego wieczora jednak oglądaliśmy naszego bałwanka przez okno – stał dumne zerkając na nas swoimi guzikowymi oczkamiJ. Przez kilka następnych dni znów dosypywało śniegu dlatego też wychodziliśmy na sanki i sprawdzaliśmy czy z naszym bałwankiem wszystko dobrze.
Zaniepokoiła nas jednak prognoza pogody, w której mówiono, że ma przyjść ocieplenie, a z nim roztopy. Po tych informacjach ze smutkiem spojrzeliśmy na naszego śnieżnego przyjaciela. Zapowiadana pogoda zaczęła się sprawdzać i co dnia było coraz cieplej. Z niepokojem patrzyliśmy na topniejący się śnieg i naszego bałwanka, który stawał się jakby coraz smutniejszy i mniejszy, nos z marchewki mu odpadł i reszta elementów poza czapką i szalikiem. Następnego dnia z bałwanka została już tylko kupka zbitego śniegu ale zupełnie nie przypominała już naszego śnieżnego przyjaciela. Na szczęści kilka dni później mroźna i śnieżna pogoda wróciła, a my odbudowaliśmy bałwanka, który tym razem był większy, a pogoda sprawiła, że mogliśmy się nim cieszyć wiele, wiele dni.
            Jeśli powyższa historia Wam się podobała zachęcam do śledzenia mojego bloga. Pełen jest on różnych historii – każdy znajdzie coś dla siebie. W oczekiwaniu na nowe wpisy polecam zapoznanie się z rewelacyjnymi produktami Trefl. Jeśli Twoje dziecko lubi puzzle, gry i karty – to oni mają ich mnóstwo. Dziś szczególnie polecam: „Mistakos”; „5 sekund Junior”; ‘A to było tak…”; „4 pory roku – Fun for everyone”.


           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz