Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście chciałam
poruszyć temat Zyzia – chłopca, z którego losami mogliście zapoznać się już w
poprzednich postach. Poniżej przedstawię dalsze losy tej barwnej postaci.
Oto one:
Podeszli więc razem pod niezwykle podobny stary dąb do
tego sprzed roku i podobnie jak wtedy, mucha wypowiedziała magiczne słowa:
- Czary
mary, hokus pokus!
I znów Zyzio
znalazł się w magicznym lesie, do którego wszedł przez dziurę w drzewie. Tam
mógł znów przywitać się z poznanymi wcześniej zwierzątkami.
Odwiedził
wiewiórkę Rudą, która bardzo ucieszyła się na jego widok:
- Cieszę
się, że Cię widzę. Wiesz trochę się zmieniło od czasu, gdy byłeś u nas
ostatnio.
- Tak? –
zapytał Zyzio.
- Wiesz
wróciła do nas jakiś czas temu Lemi. Ona chyba zrozumiała swoje złe
postępowanie, bo dziś sama dba o swoją spiżarnie, a dodatkowo pomaga innym
wiewiórką – wyjaśniła Ruda.
- A nie
boicie się, że znów będzie Was okradać?
- Pilnujemy
ją, ale ona naprawdę się zmieniła. Chyba jak wygoniliśmy ją z lasu i była zdana
sama na siebie to zrozumiała, że tak nie wolno postępować. – wyjaśniła
wiewiórka.
Po krótkiej rozmowie Zyzio, Ruda i Zosia udali się
razem do pszczół i mrówek, aby sprawdzić czy u nich wszystko w porządku. Na
szczęście tym razem ul stał na swoim miejscu, a mrówki i pszczółki ochoczo
pracowały. Wszystkie bardzo ucieszyły się widząc ponownie Zyzia. Również z nimi
chłopiec zamienił kilka zdań, po czym udał się do niedźwiadka Tediego.
Jeśli śledzicie losy Zyzia i interesuje Was ich ciąg
dalszy to zachęcam do czytania mojego bloga. To właśnie tam pojawią się kolejne
przygody chłopca. Natomiast w oczekiwaniu na ich publikację zachęcam do miłego
spędzania zimowych wieczorów. Czas spędzony z dziećmi przy dobrej planszówce
jest rewelacyjną opcją. Gra „5 sekund edycja specjalna” powinna spełnić Wasze
oczekiwania. Ale i wspólne układanie puzzli to naprawdę dobra opcja.
Przykładowo polecam „Portrety” puzzle 4w1 lub „Foto puzzle”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz