Witam
Serdecznie!
Losy chłopca o imieniu Zyzio
przedstawiłam już w kilku poprzednich postach. Tworzą one całość będącą jedną
książeczką. Można przeczytać ją swojej pociesze na dobranoc. Ja sama napisałam
to głównie dla mojego synka. Dziś przedstawię ostatnią część historii Zyzia.
Być może w przyszłości będę kontynuować ten temat, jednakże na dzień dzisiejszy
to ostatnia część jego losów.
Oto ona:
Czarek
martwił się o Zyzia, gdyż długo nie wracał. Ucieszył się, gdy ujrzał lecącego w
jego stronę nietoperza, który po chwili zmienił się w orła. Wtedy już był
spokojny, że widzi Zyzia całego i zdrowego, a radość była tym większa, gdy
dowiedział się, że Zyzio zdobył magiczną wodę dla Edka.
Gdy obaj wrócili do źródełka zdrowia
przy kraju magicznego lasu z Edkiem było już bardzo źle, Zyzio podał mu szybko
magiczny napój. Dłuższą chwilę wszyscy czekali na reakcję węża. Gdy ten otworzył oczy
powiedział:
- Dziękuję
Zyziu i Wam wszystkim, że jesteście ze mną.
Po czym padł
na ziemię. Wszyscy zgromadzeni przyjaciele zaczęli płakać nad nim, a wtedy znów
wydarzyła się rzecz niezwykła. Bartek podniósł się i w ogóle nie wyglądał na
kogoś chorego. Jedyne co był troszkę oszołomiony przebiegiem zdarzeń. Zakładał
bowiem, że nadszedł już jego kres.
Historia ta
pokazuje, że czasami przyjaźń ma większą moc od wody z czarodziejskiego
źródełka. Najważniejsze jest jednak to, że Bartek i Edek znów mogli się cieszyć
sobą i razem pilnowali magicznej wody.
Powyżej przedstawiłam już ostatnią część losów
chłopca. Jednak jeśli podoba się Wam ta historia to na moim blogu pojawią się jeszcze
podobne historię. Natomiast w oczekiwaniu na ich publikację proponuję wspólną
zabawę z dziećmi. Czas, który z nimi spędzamy jest bardzo ważny i bardzo im
potrzebny. Wspólne układanie puzzli („Portrety” lub „Wyścig do mety”) może być
naprawdę świetną zabawą. Również dobre gry towarzyskie takie jak „5 sekund
edycja specjalna” to dobry pomysł na wspólne spędzenie czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz