Witam Serdecznie
W dzisiejszym poście postaram się
Wam przedstawić dalsze losy Agaty. Z jej postacią mogliście zapoznać się już w trzech
poprzednich postach. Poniżej przedstawiam kontynuacje tej historii.
Oto ona:
Agata pięła się po szczeblach naukowej kariery łącząc
ją z opieką nad córeczką. Pomimo zmęczenia wynikającego z ogromu obowiązków
była bardzo szczęśliwa ponieważ robiła właśnie to co kochała najbardziej.
Dodatkowo Ania była już po okresie, gdy w kółko chorowała. Jej organizm stał
się odporniejszy i bardzo rzadko miewała infekcje. Dziewczynka bardzo dobrze
radziła sobie w szkole. Coraz częściej jednak zaczęła pytać o tatę. Agata
postanowiła wyjechać do Londynu, aby dowiedzieć się po latach dlaczego je
zostawił. Oczywiście nie powiedziała Ani po co tak naprawdę jedzie do Londynu.
Prawda, którą poznała na miejscu
była bardzo trudna dla niej do przyjęcia. Okazało się bowiem, że Tadek niedługo
po przyjeździe do Londynu zrozumiał, że chce być z Agatą i postanowił wrócić do
Polski. Niestety zdarzył się wówczas wypadek, w wyniku którego Tadeusz
uszkodził sobie bezpowrotnie kręgosłup. Dlatego też od tej pory Tadek jest
osoba niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim. W tym stanie też
nie potrafił się pokazać Agacie zwłaszcza po tym jak ją zostawił i wyjechał.
Mężczyzna całe swoje życie poświęcił nauce i karierze naukowej. A wszystkie
swoje oszczędności odkładał na konto dla córki.
Agata żyła przez lata w
przeświadczeniu, że Tadek jej nie kochał i zostawił ją z pewnością dla innej.
Tymczasem prawda była inna. Agata długo miała wątpliwości co powinna zrobić. Po
pewnym czasie stwierdziła jednak, że Ania jako 10-latka powinna poznać swojego
ojca. Dlatego też w okresie wakacyjnym Agata z córką udały się do Londynu.
Agata oczywiście wytłumaczyła wcześniej córce w jakim celu tam jadą. Obie
bardzo obawiały się tego spotkania. Na miejscu okazało się jednak, ze Ania i
Tadzik bardzo szybko się polubili i z łatwością się porozumiewali.
W oczekiwaniu na ostatnią już część
historii agaty zachęcam do zagrania w grę „5 sekund” lub „5 sekund Junior”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz