Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście opowiem Wam
historię złożoną z codziennych czynności niczym puzzle złożone z wielu
elementów.
Wszystko zaczyna się od codziennie
rano dzwoniącego budzika, który nie ma dla nas litości i karze nam wstać.
Zwykle robi to wtedy przychodzi do nas jeden z piękniejszych snów. I to, że w
końcu wstajemy jest pierwszym elementem naszej układanki. Potem robimy
śniadanie dla całej rodziny (kanapki, mleko z płatkami, jajecznica,…); myjemy
się i ubieramy. Dopiero po tym wychodzimy z domu i tym samym mamy ułożone kilka
elementów naszych puzzli.
Jesteśmy już gotowi do wyjścia do
pracy, szkoły, przedszkola. Odprowadzamy więc dzieci, a sami stawiamy się w
pracy by oddać się swoim służbowym obowiązkom. A w pracy jak to w pracy raz
idzie jak po maśle, a innym razem jak po grudzie ale i tak dokładamy kolejne
elementy do naszych codziennych puzzli.
Po przyjściu
z pracy i odebraniu dzieci szykujemy na szybko jakiś ciepły posiłek, po czym
poświęcamy trochę czasu dzieciom. Gramy w „5 sekund”, „Kalambury de Luxe” albo
„Kubusiowe Grzybobranie”. Możemy też poukładać puzzle lub pograć w karty
Trefla. I znów dokładamy elementy do naszych codziennych puzzli.
Wieczorem
jemy wspólną kolację i odpoczywamy po całym dniu. Robimy też te rzeczy, o
których wcześniej zapomnieliśmy aby przed położeniem się spać nasze puzzle
utworzyły pełny i piękny obrazek naszego dobrego dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz