wtorek, 23 stycznia 2018

Zabawa z dziadkami



Witam Serdecznie!
            Opowiem Wam dziś kilka słów o wizycie dziadków u Kuby i Zosi. A było to tak:
            Mama i tata Kuby i Zosi musieli pilnie wyjechać na weekend. W związku z tą podróżą do wnuków przyjechali dziadkowie, aby zająć się dziećmi. Babcia gotowała dzieciom ich ulubione przysmaki, a dziadek zabierał wnuki na spacery. Po pysznych posiłkach gdy babcia sprzątała w kuchni trójka łakomczuszków wylegiwała się na kanapie i fotelach. Babcia po skończonej pracy zaproponowała wspólną zabawę. Dzieci więc ochoczo zerwały się z foteli, więc i dziadek powoli wstał. Na początek babcia zaproponowała grę w karty. Dzieci więc pobiegły pędem do pokoju i każde z nich przyniosło swoje kary. Zosia „Księżniczki” – gra Piotruś, zaś Kuba „Bob Budowniczy – gra Piotruś”. Zanim dzieci zaczęły się przekrzykiwać dziadek wyjął z kieszeni monetę i zaproponował rozwiązanie losowe. Zosia wybrała orzełka, reszkę zaś Kuba. Po rzucie dziadka los padł na reszkę. Tak więc dziadkowie zagrali wraz z wnukami w karty Kuby. Gra przyniosła sporo śmiechu bo babcia zazwyczaj przegrywała z kretesemJ. Co jednak w żaden sposób nie zrażało babci do wspólnej gry. Później dzieciaki same zaproponowały dziadkom grę „5 sekund” i szybko wyjaśniły dziadkom zasady. Przy tej Treflowej grze śmiechu było co niemiara. Cała czwórka bawiła się naprawdę świetnie do czasu gdy głód zaczął zaglądać im do brzuszków. Babcia więc poszła do kuchni aby przygotować wnukom pyszne naleśniki z serem. Po ich zjedzeniu dzieciaki odczuwały już zmęczenie i po kąpieli same grzecznie położyły się w swoich łóżkach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz