Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym pości chciałam zwrócić
Waszą uwagę na zabawki głośne, uporczywe. Często one bawią nasze dzieci ale nas
bardzo denerwują – co więc robić?
Tata Romka (ponad roczek) kupił mu
rowerek. Na jego przodzie była postać ładnego lislka, z tyłu był koszyczek na
zabawki, a na nóżki były specjalne podstawki. Jednym słowem świetne rozwiązanie
na ciepłe dni. Rowerek miał jednak jedną wadę – strasznie głośne melodyjki.
Tata Romka próbował wyciszyć je nieco zaklejając głośnik. W pewnym momencie po
większych interwencjach taty melodyjki całkowicie przestały grać.
Tymek dostał od cioci samolot, który
sam jeździł po podłodze i grał – niestety bardzo głośno. Rodzice Tymka po kilku
włączeniach mieli już dosyć zaproponowali więc synowi pewien układ. Tymek mógł
się bawić samolotem ale w swoim pokoju i zamkniętymi drzwiami. Ten zabieg
sprawił, że zabawka przestała tak męczyć rodziców, a Tymek mógł się nią
nacieszyć.
Przedstawiłam powyżej tylko dwa
przykłady uporczywych zabawek. Jeśli one sprawiają naszym dzieciom radość to
nie powinniśmy zabraniać ich dzieciom,
ale wyznaczyć im odpowiedni czas i miejsce, kiedy mogą się nimi bawić. Zabieg
ten sprawi, że zabawka dla nas nie będzie męczącą, a nasze dziecko będzie mogło
się ją bawić. Jeśli potrafimy wytłumić dźwięk również możemy to zrobić, ąle
uważajmy aby nie zepsuć zabawki.
Warto też zwrócić uwagę na to jaką
zabawkę kupujemy naszym milusińskim.
„VTech – tablet przedszkolaka” i „Baby Cubes – Na farmie – little
planet” z pewnością nie sprawią Wam tyle kłopotów. Gry Piotruś firmy Trefl:
„Avengers”, „Gdzie jest Dory?” i „Zootopia” również będą świetnym pomysłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz