Witam
Serdecznie!
Dziś chciałam podzielić się z Wami z tym co pewnie i
Was rodziców wielokrotnie spotkało.
Tegoroczne ciepłe dni przyszły choć może Ne za bardzo
spiesznie ale jednak. Wówczas okazało się, że wszystkie spodenki, w których
chodził mój syn okazały się w tym roku za małe. Udaliśmy się na rundkę po
sklepach by zakupić kilka par spodenek. Wiele cen nas od razu odstraszyło, ale
nie poddawaliśmy się. Często zamiast na półki z ubraniami trafialiśmy na półki
z grami. Widzieliśmy „Kalambury De Luxe”, „Kolejkę” i „Ogonek” firmy Trefl. Ale
skończyło się na zakupie Baniek Mydlanych tej firmy.
Wróciliśmy
też do poszukiwania spodenek dla Adasia. Na nasze szczęście znaleźliśmy cztery
sensowne pary spodenek w rozsądnej cenie.
Gdy wróciliśmy do domu i zajrzałam na półkę by
wymienić małe spodenki na nowe, postanowiliśmy przejrzeć resztę Adasia odzieży.
A co się okazało? Tak, że czekają nas znowu zakupy. Adaś wyrósł z wielu spodni,
koszulek i bluzek. A na dodatek musimy zaopatrzyć się w nowe sandałki. Masakra!
Musieliśmy się jednak zebrać nazajutrz i udać się na rundkę po sklepach – może
Wy lubicie szperanie po odzieżowych półkach, ale ja nie za bardzo. Ruszyliśmy
więc do sklepów bo jak trzeba to trzebaJ. Na szczęście szybko znaleźliśmy
potrzebne nam rzeczy i kupiliśmy je. A na dodatek zaopatrzyliśmy się też w grę
Trefla „Mistakos” aby miło zakończyć nasz dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz