niedziela, 16 lipca 2017

Tomuś



Witam Serdecznie!
            W dzisiejszym poście opowiem Wam niezwykłą historię dwu i pół letniego Tomusia, który jak zobaczycie sami okazał się miłośnikiem… Zobaczycie sami.
            Tomuś miał dwa i pół roku. Miał dużo zabawek i to głównie z nimi spędzał całe dnie. Oczywiście były przerwy na pyszne posiłki przygotowywane przez mamę i wspólne z nią spacery. Nie wiedzieć czemu każdy nieopatrznie zostawiony kawałek papieru wpadał błyskawicznie w Tomusia ręce. Potem Tomuś go targał i układał z wielkim zafascynowaniem. Nikt jednak tego nie dostrzegał gdyż zwykle były to zwykłe ulotki lub karteczki.
Tego dnia gdy mama wkładała zdjęcia do albumu zadzwonił telefon. Mama w pośpiechu pobiegła więc do kuchni, w której zostawiła telefon i rozmawiała z kimś kilka minut. Tomuś w tym czasie przechwycił zdjęcia i zaczął je delikatnie targać. Gdy kilka z nich było już w kawałkach zaczął dopasowywać do siebie pasujące elementy fotografii. Zanim mama wróciła 3 zdjęcia były już świetnie dopasowane, a Tomuś układał czwarte.
Mama wróciła, stanęła w drzwiach i już miała krzyknąć gry postanowiła przyjrzeć się co on robi. Ze zdumieniem stwierdziła, że jej syn zrobił sobie własne „Fotopuzzle”. Tego samego dnia wybrała z Tomusiem parę zdjęć i wysłała zamówienie do producenta „Fotopuzzli” firmy Tref.
            Kilka dni później w domu pojawiły się nowe pudełka z „fotopuzzlami” dla Jasia. Chłopiec był zachwycony i codziennie układał swoje puzzle co wręcz uwielbiał.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz