Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście opowiem Wam
historię Tadzia, który przeżył niesamowitą przygodę.
Dziś Tadziu miał swoje trzecie
urodziny. Oczywiście był piękny i pyszny tort z trzema świeczkami. Ale i były
też prezenty. Od cioci Joli dostał „VTech – Autko Wyścigówkę”; od wujka Zenka
„VTech – Wywrotkę Małego Budowniczego”. Natomiast od babci Zosi „VTech – Tor de
Luxe Zestaw”. Były też inne prezenty takie jak Bańki Mydlane, gra „Mistakos”,
czekoladki i inne słodycze.
Mały
trzylatek dostał tego tyle, ze nie wiedział czym się bawić najpierw. Bawił się
to chwilę jednym, to chwilę drugim. Autka jeździły po całym pokoju, a w kącie
rozłożony był tor. Trzeba przyznać, ze zabawa była przednia. W związku z tym
mały Tadziu po bardzo emocjonującym dniu usnął dosłownie w kilka sekund.
Mama, która mu czytała przed snem nie
zdołała nawet skończyć jednej strony zanim zasnął.
Nagle Tadzia
obudził jakiś dźwięk. Okazało się, że to trąbiła jego wywrotka. W stał i wsiadł
do niej by wykopać duży dół pod fundamenty budynku. Jak tylko skończył czekała
już na niego wyścigówka, która brała udział w wyścigach po torze. Po
zwycięskiej i bardzo emocjonującej rozgrywce poczuł ogromne znużenie i zasnął.
Tadzik
obudził się rankiem we własnym łóżku. Nie bardzo pojmował jak znalazł się w
łóżku kiedy zasypiał w wyścigówce? Ale postanowił ni nikomu nie mówić o swej
przygodzie by się powtórzyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz