Witam Serdecznie!
W
tym poście będę kontynuować historię Zyty z poprzedniego. Jeśli chcecie poznać
jej ciąg dalszy zachęcam do lektury:
Dziewczyna z biegiem lat
ukończyła swoją edukację na szkole zawodowej. Przez cały jej przebieg pomagała
rodzicom ile tylko potrafiła. Później podjęła prace jako fryzjerka. Poznała
również Henia, który przyjechał z oddalonego o ponad 100 kilometrów miasta. Młodzi szybko podjęli decyzję o ślubie po czym
zamieszkali w mieście Henia. Na początku mieszkali razem z teściową oraz
rodzeństwem chłopaka. Zyta była prze szwagierki oraz szwagra traktowana często
jako sprzątaczka lecz sama posłusznie się na to godziła. Teściowa bardzo lubiła
Zytę i szanowała za jej pracowitość i rodzinność. Sama też była bardzo
pracowitą i poukładaną osobą, czego nie można było powiedzieć o jej córkach i
drugim synu.
Zyta dużo pracowała, podobnie
jak Heniek. Nawet gdy na świat przyszła ich córka, Zyta od razu po urlopie
macierzyńskim wróciła do pracy. Wówczas teściowa pomagała zajmować się wnuczką.
Henio i Zyta by nie wykorzystywać mamy pracowali też na zmiany by sami jak
najwięcej zajmowali się córeczką.
Po paru latach młode małżeństwo
doczekało się swego własnego mieszkania. Bardzo to cieszyło Zytę, ponieważ
miała już dość posłusznego usługiwania szwagierkom i szwagrowi. Niestety Heniek
zaczął coraz częściej wracać z pracy pod wpływem alkoholu, co po pewnym czasie
stało się normą. Zyta nie umiała walczyć z nałogiem męża, wolała udawać, że nie
widzi co się dzieje nieświadomie dając mu przyzwolenie na picie. Na nowym
mieszkaniu małżeństwo doczekało się drugiego dziecka, tym razem był to syn
Robert.
Polecam
przeczytanie następnego posta będącego finalną częścią niniejszej historii. Na
moim blogu pojawią się jeszcze inne historie więc jeśli chętnie je czytacie
zachęcam do śledzenia moich postów. A w oczekiwaniu na ich publikację zachęcam
do grania w gry „5 sekund” lub „Kalejdoskop 50 gier”. Myślę, ze i one znajdą
wśród Was swoich miłośników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz