Witam Serdecznie!
Post
ten jest kontynuacją tematu zdrowych zabaw na świeżym powietrzu. Podobnie jak w
ostatnim poście, postaram się przybliżyć kilka pomysłów na świetną zabawę.
Oto
zabawy, w które bawiły się dzieci sprzed ery komputerów:
Państwa
Miasta
Na ziemi, po której dało się rysować patykiem
dzieci rysowały koło podzielone na tyle równych części, ilu uczestników brało
udział w zabawie (2, 3 lub 4 osoby). Każda z osób zajmowała pozycję w swoim
państwie (części koła). Jedna z osób (wybrana za pomocą wyliczanki) rzucała
patykiem najdalej jak umiała, w tym czasie gdy druga osoba (następna zgodnie z
ruchem wskazówek zegara) biegła za patykiem osoba rzucająca go uciekała w
przeciwnym kierunku. Gdy gracz dobiegł do patyka krzyczał stop, a drugi gracz
zatrzymywał się. Osoba mająca patyk miała uderzyć nim lekko przeciwnika, gdy
jej się udało odcinała kawałek państwa przeciwnikowi (stojąc w swoim państwie
na prostych nogach odrysowywała kawałek
państwa przeciwnika dołączając go do siebie).
Gdy nie udało się zaś trafić przeciwnika patykiem sytuacja się odwracała
(kawałek państwa został mu zabrany przez przeciwnika).
Klasy
Na chodnikach dzieci rysowały chłopka zbudowanego
jakby z sześciu pięter. Pierwsze z nich to kwadrat z cyfrą 1, drugie kwadrat z
cyfrą 2, trecie kwadrat z cyfrą 3, czwarte zbudowane jest z dwóch kwadratów obok
siebie z cyframi 5 i 6, na piątym znajduje się kwadrat z cyfrą 6, a na szóstym
koło podzielone na pół z cyframi 7 i 8. Zadaniem dzieci jest kolejne skakanie
po polach. Można skakać na obu nogach lub na jednej. Spotkałam się również z
ułożonymi kostkami z przygotowanymi polami do gry w klasy.
To
tylko parę z szerokiego wachlarza zabaw, które kilka lat temu były na porządku
dziennym, zwłaszcza w ciepłe dni. W oczekiwaniu na kolejne posty polecam gry „Kalejdoskop
50 gier” i „5 sekund”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz