poniedziałek, 21 września 2015

Historia Klementynki!



Witam Serdecznie!
                Dzisiejszy post chciałam poświęcić kolejnemu już opowiadaniu. Tym razem będzie to historia pewnej dziewczyny o imieniu Klementyna. Zachęcam do lektury.
Klementynka przyszła na świat w rodzinie z korzeniami wschodnioeuropejskimi. Od najmłodszych lat była niejadkiem (chowała mięsko pod ziemniaczki mówiąc, że je zjadła), często też chorowała (angina ale i zapalenie oskrzeli). Była jednak bardzo kochana przez rodziców. Miała jednak do nich żal, że nie miała rodzeństwa, o które przez wiele lat prosiła rodziców. Mama dziewczynki była nauczycielką języka polskiego jednak ona nie uczyła się zbyt dobrze. W związku z tym ukończyła tylko szkołę zawodową. Po czym podjęła pracę fizyczną.
                Będąc nastolatką często bywała z przyjaciółmi na różnych prywatkach, gdzie cieszyła się dużym powodzeniem wśród męskiego grona.  Ona spośród nich wybrała Tadka, z którym postanowiła wziąć ślub.  Młode małżeństwo szybko doczekało się pierwszego syna. Tadek wówczas podjął pracę, w firmie, która wysyłała swych pracowników w zagraniczne delegacje. Zazwyczaj były to Niemcy (wówczas RFN). Przywoził stamtąd wiele produktów, które ciężko było dostać w naszych sklepach. Praca ta wiązała się jednak z bardzo częstą absencja Tadka. Sytuacja ta była dość korzystna dla małżonków gdyż okazało się, że Klementyna ma bardzo trudny charakter co bardzo utrudniało dobre relacje między małżonkami podczas dłuższego pobytu męża w domu. W wychowaniu syna pomagali Klementynie rodzice podczas wyjazdów Tadka.
                Jeśli chcecie poznać dalsze losy Klementyny zachęcam do czytania moich kolejnych postów. Postaram się w nich kontynuować niniejszą historię. W następnych postach przedstawię Wam również inne nie mniej ciekawe postacie oraz tematy bliskie nam wszystkim. W oczekiwaniu na te publikację zabawy w gronie przyjaciół: gry karciane, gry planszowe np.: „5 sekund”. Warto również poświęcić trochę czasu naszym milusińskim. Wspólne układanie puzzli może okazać się świetną zabawą (np.: „Kąpiel Prosiaczka” lub „Jej wysokość Zosia”). Pamiętajmy, że wspólna zabawa z dziećmi spaja rodzinę.


               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz