poniedziałek, 20 czerwca 2016

Swatki



Witam Serdecznie!
            Dziś przedstawię kontynuację historii z poprzedniego posta.
            Oto ona:
            Za to Adaś znów wyrzucił 6 dzięki czemu wyszedł drugim pionkiem na pole startowe, a potem 3 i o tyle pól przesunął się do przodu.
W tej kolejce Ela wyrzuciła 1 i nie miała nadal ruchu, zaś do taty los się uśmiechnął i kostka pokazała 6 oczek. Po czym w kolejnym rzucie wypadło już tylko 1.
Przy czwartej kolejce mama wreszcie wyrzuciła wyczekaną 6 i to dwukrotnie. Fakt ten bardzo nie spodobał się Adasiowi, co uwewnętrznił głośnym okrzykiem niezadowolenia:
- Nie! Miałaś mało wyrzucić!
Mama chcąc uspokoić synka powiedziała:
- Zobacz Adasiu Ty wyszedłeś dwoma pionkami, a ja tylko jednym…
Po krótkiej chwili znów na twarzy chłopca pojawił się uśmiech zwłaszcza, że tym razem mama wyrzuciła już tylko 2.
Trzy kolejne kolejki przebiegły w dość pokojowej atmosferze zwłaszcza, że Adaś wyszedł już trzema pionkami na planszę.
W kolejnej kolejce zdarzyło się coś strasznego, ponieważ Henryk zbił pionka syna. Ten fakt nie został bez komentarza.
- Nie możesz tego zrobić! To twój pionek będzie zbity, nie mój! – krzyczał Adaś.
Po gęstych tłumaczeniach rodziców i dłuższej chwili na wyładowanie emocji chłopca cała trójka kontynuowała grę.
Oczywiście nie obeszło się bez podobnych problemów, ale podsumowując rozgrywkę to pionki Adasia, jako pierwsze ukończyły grę, co było najlepszym lekarstwem na wszystkie wcześniejsze problemy. Mamy pionki były drugie, taty zaś trzecie.
Ledwo zakończyli rozgrywkę w „Chińczyka” Adaś pobiegł do półki po inną grę. Rodzice stwierdzili jednak zgodnie, że na dziś wystarczy, a teraz czas na kolację. Jak możecie się domyśleć chłopiec nie był zadowolony z tego, co usłyszał i dlatego też zrobił się bardzo zmęczony…
            W oczekiwaniu na nowe publikacje zachęcam do zagrania w rewelacyjne gry firmy Trefl. Świetne karty np.: „Zootopia karty Piotruś” i puzzle firmy Trefl znajdą swoje miejsce w Waszych domach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz