Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście przedstawię Wam
dalsze losy Edyty, z którą mogliście zapoznać się w poprzednim poście.
Oto kontynuacja:
Sama nie mogłam uwierzyć w moje
szczęście. Dodatkowo w autobusie do mojego kurortu poznałam świetnego chłopaka
o imieniu Artur. Szczerze mówiąc całą drogę rozmawialiśmy i sama nie wiem,
kiedy dotarliśmy na miejsce. Od razu umówiliśmy się z Arturem na powitalnego
drinka.
Pokój, który został mi przydzielony
był piękny, miał piękne duże łóżko i łazienkę ze śliczną ogromną wanną. Miałam
również piękny taras z widokiem na cały kurort: baseny, alejki spacerowe, … A
co najlepsze byłam umówiona z Arturem.
Spotkaliśmy
się więc o umówionej porze – ja w najlepszej sukience jaką miałam, on w
eleganckich spodniach i polówce. Piliśmy drinki i rozmawialiśmy – mam wrażenie,
że rozumieliśmy się prawie bez słów. Gdy Artur odprowadził mnie późnym
wieczorem do pokoju byłam bardzo szczęśliwa, że go poznałam. W zasadzie całą
noc nie mogłam spać, bo tylko o nim myślałam.
Następnego
dnia, z rana ktoś pukał do pokoju, a za drzwiami stał Artur z pachnącym
śniadankiem. Zjedliśmy więc razem ten posiłek, po czym udaliśmy się na basen,
gdzie bawiliśmy się rewelacyjnie. Cały ten dzień spędziliśmy razem. Tę noc
spędziliśmy już razem. Nawet nie wiecie jak to miło wieloletniej singielce
obudzić się u boku fantastycznego faceta.
W ten dzień jednak czekały nas
smutne informacje.
W niniejszym poście przedstawiłam
Wam dalsze losy Edyty, kontynuacja jej historii zostanie opublikowana na moim
blogu w kolejnych publikacjach. W oczekiwaniu na nią i inne historię proponuję
dziś wspólne układanie puzzli. Świetną propozycją będą puzzle Trefla „Batman v
Superman”. Ale proponuję też sięgnąć po Karty firmy Trefl np.: „Zootopia karty
Piotruś” i wiele wiele innych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz