Witam
Serdecznie!
Dzisiaj przedstawię Wam dalsze losy
poznanej już wcześniej Edyty.
Oto kontynuacja historii:
Tego dnia zamiast Artura ze
śniadaniem zawitała do nas obsługa hotelowa ze złą wiadomością. Okazało się, że
nasze biuro podróży splajtowało i że mamy opuścić pokój. Ta wiadomość uderzyła
we mnie strasznie. Tyle czasu zbierałam kasę żeby tu być, a oni… Artur
pocieszał mnie, że sobie poradzimy.
Zamiast
napawać się sobą musieliśmy szybko wstać i pomyśleć nad tym co dalej robić. Pieniędzy
mieliśmy tyle, że wystarczyło nam na dwa noclegi w jednym pokoju, a powrót do
domu to inna sprawa – na to w ogóle nie mieliśmy kasy, podobnie jak na
zwiedzanie piramid. Bardzo się cieszę, ze wówczas nie byłam sama, bo bym się
chyba rozsypała na kawałki.
Dwa dni w
hotelu minęły nam na świetnej zabawie – staraliśmy się nie myśleć o sytuacji, w
której się znaleźliśmy. W dzień, w którym nie mieliśmy już pieniędzy na hotel
Artur powiedział mi, że ma dla mnie niespodziankę, gdyż zapożyczył się u rodziny
i znajomych i kupił nam bilety do domu. Byłam przeszczęśliwa.
Ostatnie
pieniądze wydaliśmy na podróż na lotnisko. A gdy zasiedliśmy wygodnie w
samolocie obiecałam Arturowi, że oddam mu wszystkie pieniądze co do grosza.
W
towarzystwie Artura podróż minęła mi błyskawicznie. A gdy wylądowaliśmy w
Warszawie Artur zaprosił mnie do siebie. Oczywiście przyjęłam zaproszenie
zwłaszcza, że miałam kilka dni wolnego.
W następnym poście przedstawię już
ostatnią część historii Edyty. W oczekiwaniu na jej publikację chciałam
przedstawić Wam kilka propozycji na mile spędzony czas w gronie rodzinnym.
Bardzo ciekawe propozycje ma dla nas firma Trefl. Poza puzzlami np.: „Batman v
Supermn” oferuje nam również szeroki wachlarz gier i kart np.: „Zootopia karty
Piotruś”. Do innych ciekawych propozycji Trefla należą: „Boom boom gdzie jest
Dory?” lub „Kubusiowe grzybobranie”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz