Witam Serdecznie!
Dziś
przedstawię Wam finalną część historii Bolka. Losy tego bohatera
zaprezentowałam już w dwóch poprzednich publikacjach. Jeśli więc chcecie
dowiedzieć się jak potoczą się jego losy to zachęcam do czytania.
Oto
historia:
Te trudne przeżycia sprawiały,
że Bolek podobnie jak jego ojciec szukał ukojenia w kieliszku. Sięgając po
kieliszek coraz częściej wpadł w to przed czym uciekł z domu rodzinnego. On
jednak nigdy nie uderzył nikogo przez alkohol – co czynił jego ojciec.
Bolek
z Sonią doczekali się swojego mieszkania. A jak dzieci podrosły oboje
pracowali. Sonia chcąc dorobić się pieniędzy namówiła męża do otwarcia własnego
sklepu. Przez to Bolek zrezygnował z dobrze płatnej pracy, aby dowozić towar do
rodzinnego interesu. Szybko jednak okazało się, że sklep ten zamiast przynosić
pieniądze pochłonął wszystkie ich oszczędności. Dodatkowo Bolek nie mógł wrócić
do poprzedniej pracy, gdyż jego stanowisko pracy było już zajęte.
Te
trudne sytuacje negatywnie wpływały na związek Bolka i Soni. W ich domu często
dochodziło do kłótni. Nie było to dobre dla całej rodziny. Bolek znalazł inną (gorzej płatną) pracę, a i
Sonia zatrudniła się jako dozorczyni bloków. Oboje ciężko pracowali fizycznie.
Jednak nie starczało im na standard życia, który chcieli wieść. Częste kredyty,
by dorównać swemu wyobrażeniu na swoje życie wprowadziło małżonków w spiralę
kredytową, z której ciężko się jest wydostać.
Przez
kilka lat żyli na kredytach, natomiast gdy dzieci dorosły Bolek i Sonia wyjechali
do pracy do Niemiec gdzie próbowali rozpocząć nowe życie. Dzieci jednak pod
opieką dziadków zostały w Polsce, gdzie kontynuowały naukę.
To niestety koniec tej historii.
Natomiast zapewniam, że na moim blogu pojawią się inne mam nadzieje nie mniej interesujące
opowiadania. Jeśli jesteście ciekawi co napiszę to zachęcam Was do czytania.
Jeśli jednak czas do ich publikacji będzie Wam się dłużył zachęcam do zabaw
towarzyskich. Polecam Wam gry „Kalejdoskop 50 gier” i „5 sekund”. Sądzę, że
spędzicie przy nich miło czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz