wtorek, 20 października 2015

Historia Tekli 2



Witam Serdecznie!
                Dzisiejszy post będzie kontynuacją opowieści o Tekli. Z poprzednią częścią niniejszej historii możecie zapoznać się w poprzednim poście opublikowanym na moim blogu.
                Oto kontynuacja:
Wówczas co wakacje wyjeżdżała do cioci na wieś, gdzie poznała wiele osób chodząc na dyskoteki i przebywając w miejscach tętniących życiem. Tam przeżyła wiele miłostek, ale i po raz pierwszy się naprawdę zakochała w Tomku. Tekla i Tomek spędzali razem mnóstwo czasu i rozumieli się niemal bez słów. Byli również  zdecydowani spędzić ze sobą noc. Umówili się zatem, że gdy wszyscy znajomi pójdą na dyskotekę oni pójdą sami w  bardziej ustronne miejsce by mogli oddać się uczuciu, które ich łączyło.
Mimo wielu pięknych chwil z Tomkiem wakacje nieubłaganie dobiegały końca , a tym samym Tekla musiała wrócić do siebie, aby kontynuować naukę. Przez dużą odległość, która ich dzieliła ich losy bywały różne rozstawali się, znowu byli razem i tak na przemian. Gdy Tekla zakończyła naukę w liceum wydawało się, że  zakochana para będzie mogła być razem. Chłopak miał tą samą nadzieję. Tomek zaproponował Tekli wspólny wyjazd za granicę do Hiszpanii. Chciał aby mieli szanse być razem tak na prawdę, gdyż szczerze kochał dziewczynę. Pomimo szczerych chęci Tekli do gotowości bycia razem z Tomkiem sprzeciw rodziców Tekli przeważył. Dziewczyna nie potrafiła  pomimo swej pełnoletniości wyjechać bez zgody rodziców. Długi czas żałowała swej decyzji, nie umiała jednak inaczej. Było to ostateczne zerwanie z Tomkiem pomimo, iż jej serce samo się do niego rwało.
                Jeśli chcecie poznać dalsze losy Tekli zachęcam do czytania moich kolejnych postów. Na moim blogu pojawią się również inne nie mniej ciekawe postacie tak więc serdecznie zachęcam do ich czytania. A w oczekiwaniu na ich publikację zachęcam do zabaw  z dziećmi. Można również zagrać z nimi w karty („Piotruś”) lub grę (np.: „5 sekund Junior”) lub poukładać puzzle (np.: „Jej wysokość Zosia”). Dla grona dorosłych mogę zaproponować grę „Kalejdoskop 50 gier” lun odpowiednik gry dla dzieci „5 sekund”. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie na długie jesienne wieczory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz