wtorek, 13 października 2015

Historia Bolka



Witam Serdecznie!
                Dzisiejszy post przedstawiać będzie historię Bolka, którego dopadło piętno rodzinne.
                Oto historia:
                Małżeństwo Bzików mieszkało w domu w jednej z wiosek. Niestety stracili już trójkę dzieci niedługo po ich narodzinach (trzy córeczki). Pani Bzik po raz czwarty zaszła w ciąże, a dziewięć miesięcy później na świecie pojawił się Bolek. Przez cały okres ciąży i długi czas po narodzinach Państwo Bzik żyli w strachu o synka. Podobnie jak zmarłe siostry był on chorowitkiem. Jednak pomimo, iż dużo czasu w dzieciństwie spędził w szpitalu to z roku na rok było z nim coraz lepiej – jego organizm stawał się coraz bardziej odporny. Bolek miał też młodszego o trzy lata brata Lolka. Państwo Bzik bardzo cieszyli się synami jednak na zawsze w ich sercach był ból i tęsknota za córeczkami.
                Strata córek oraz ogólnie panujące przyzwolenie na nadużywanie alkoholu sprawiło, że pan Bzik wpadł w alkoholizm. Pomimo, iż bardzo kochał swoich synów to jak tylko zrobili coś nie tak, to bił ich. Niejednokrotnie uderzył też swoją żonę. Gdy chłopcy stawali się coraz starsi nie dawali się już bić ojcu i bronili przed nim mamę. Patologiczna sytuacja w domu rodzinnym sprawiła, że po ukończeniu szkoły zawodowej Bolek wyjechał na drugi koniec Polski do pracy. Wyjechał też w poszukiwaniu lepszego (normalnego) życia.
                Jeśli chcecie poznać dalsze losy Bolka zachęcam do czytania kolejnych postów, będących kontynuacją niniejszej historii. W następnych postach również postaram się przedstawiać Wam barwne postacie. Zachęcam zatem do czytania tego bloga. Na czas oczekiwania polecam rodzinne zabawy z dziećmi: zabawa w chowanego, wspólne układanie puzzli (np.: „Kąpiel Prosiaczka” lub „Jej wysokość Zosia”). Dobrym pomysłem na wspólnie spędzony czas są też gry (np.: „5 sekund Junior). Pamiętajmy, że każda zabawa z maluchami pokazuje im nasze zainteresowanie nimi, a dodatkowo ma walor edukacyjny. Życzę miłej zabawy w oczekiwaniu na publikację kolejmych postów.


                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz