Witam
Serdecznie!
W dzisiejszym poście postaram się
kontynuować historię chłopca o imieniu Zyzio i jego przygodach w magicznym
lesie. Z siedmioma poprzednimi częściami tego opowiadania mogliście zapoznać
się w poprzednich postach. Dalsze zaś losy przedstawię poniżej i w kolejnych
moich publikacjach.
Oto kontynuacja:
Im był bliżej Czarnej Góry działy się coraz
dziwniejsze rzeczy. Nagle niewiadomo skąd na rzece pojawiła się ogromna fala i
rzeka wylała się na pobliskie ścieżki. Chłopiec widząc zbliżające się
niebezpieczeństwo postanowił zamienić się w rybkę, by wyjść cało z opresji.
Niestety znów los nie był łaskawy i wpadł na zatopione drzewo. Na szczęście
magiczna woda znów go ochroniła. Wtedy rzeka wróciła do swego koryta.
Wreszcie Zyzio dotarł pod Czarną
Górę, a tam o dziwo stał starszy pan. Zapytał on chłopca gdzie i po co idzie.
Ten zaś opowiedział mu swoją historię. Pan powiedział mu, gdzie może znaleźć
węże. Ostrzegł go jednak, że nie są one przyjazne i lepiej byłoby, gdyby wrócił
skąd przyszedł. Zyzio jednak był daleki od poddania się zwłaszcza, że był już
naprawdę blisko celu. Pomimo, że starszy pan przestrzegał go wielokrotnie ten
poszedł dalej.
Niedługo
potem niewiadomo skąd pojawił się ogień i zaczął okrążać chłopca ten uciekał
ale utknął w potrzasku. Wydawało się, że już nic nie zdoła go uratować ale
nagle przyleciał orzeł i w ostatniej chwili wyciągnął go z potrzasku. Nie był
to jednak koniec jego kłopotów, orzeł wysadził go za ową górą. W jednej chwili
Zyzia z każdej stromy otoczyły węże. Nie były one jednak nastawione do niego
przyjaźnie. Traktowały go jako pomysł na obiad. Pomimo, iż Zyzio przemienił się
w węża zupełnie nie umiał się z nimi porozumieć. Byli oni pełni nienawiści.
Tylko jeden z węży stał z boku jakby nie godził się z postępowaniem reszty.
Z dalszymi losami chłopca będziecie mogli zapoznać się
czytając mojego bloga. W oczekiwaniu na te publikacje polecam super grę
planszową „5 sekund Junior” i grę „Memos – Kraina Lodu”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz